piątek, 18 lipca 2014

zmysł powonienia....


Moi drodzy czy czujecie ten zapach?????

Mmmmmmmmmmmmmmm

- To mój URLOP tak pachnie!!!!
 
cd.
 
 

Ten system 4x4 ma wady, ale dzięki temu biorąc 12 dni urlopu - mam 28 dni wolnych... prawie cały miesiąc.
 
Za ok 4 godziny lecę na spotkanie z moją Kinią, nie widziałyśmy się od czasu gdy wyemigrowałam do Ukejowa, a nawet jeszcze więcej bo Ona od ponad 6 lat mieszka w Danii. Moja radość jest przeogromna.
Będziemy miały dla siebie 5 dni. Jej mąż zabrał ich 3 do Polski, moje gnomy zostają z tatą, chyba nie muszę więcej w tym temacie...
 
...
 
... tylko po wczorajszych wydarzeniach pojawił się lekki strach, zresztą zawsze gdy wsiadam do samolotu, przezywam jednocześnie podniętę i lęk, oba te uczucia mieszają się we mnie... tak jest  i tym razem... maszyna leciała z Amsterdamu do Kuala Lumpur... nie myślcie, że się nakręcam, że już panikuję... nie odwołałam lotu...lecę bo wiem, że....



Trzymajcie się cieplutko
Justynamdmx

6 komentarzy:

  1. Kochana jak urlop ????? odezwij się!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odezwę się, odezwę, jestem już w UK, wizyta w Danii była krótka, ale nasyciłam się... opaliłam, wygadałam, zresetowałam eh napiszę tylko bądź cierpliwa, paaaaaaa

      Usuń
  2. Ha, ja lecę w sierpniu do Amsterdamu z dizećmi. Po samolocie malezyjskim katastrofa na Tajwanie, a dziś zaginiony samolot algierski! Ja też kocham latać, ale jednak samolot zawsze rodzi we mnie mieszane uczucia. Stres i podnieta. Dokładnie. Jednak - na drogach też codziennie tyyyle wypadków. I ja na tych drogach codziennie. Gdyby każdy wypadek do siebie odnosić - należałoby zawsze siedzieć w domu. Jak wrócisz - napisz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a wiesz, że jak usłyszałam o tym samolocie z Amsterdamu to pomyślałam zaraz od Tobie i twoim M, ale po chwili przypomniałam sobie, że on z Wami, ufff, ale łzy i tak popłynęły...
      .. jestem już w domu, cała, zdrowa, opalona, ale wiesz polecam Ci lądowanie w Kopenhadze, chyba najlepsze ze wszystkich, nie mam zbyt wielu, ogólnie wolę start, ale w Kopenhadze tak byłam zafascynowana widokiem, że nie zwracałam uwagi na nic innego, masz wrażenie, że lądujesz na wodzie, w pewnym momencie nawet tak myślałam, że siądziemy na wodzie, widać pływające statki, wysepki, wiatraczki, samolot jeszcze robił taki zakręt, ehhh super, o moich lotniskowych przygodach nie napiszę tak jak ty, ale gdybyś była ze mną miałabyś o czym pisać hahaaha.
      ps. a propos tulipanów czekam :-)

      Usuń
  3. brrryyy... ciarki mialam na plecach jak czytalam ostatni fragment posta ...:/

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za wizytę na moim kawałku wirtualnej przestrzeni.
Za komentarz dziękuję podwójnie :-)

😘😘😘😘