środa, 30 kwietnia 2014

Zwykłych dni tu nie ma...

... szaleństwo istne w ograniczonym pracą życiu trwa!
kolejne plany powstają, inne legną w gruzach
czas pędzi nie ubłaganie i ciągle go mało...
...
W wielkim skrócie:
Impreza urodzinowa Zosi, na którą robiłyśmy zaproszenia już się odbyła.
Podsumowanie:
Jeden stracony ząb jest niczym w porównaniu z 15-toma zadowolonymi buziami i jedną Zosią, która oświadczyła, że to były jej - The best birthday party ever!!!!
Rodzice po 2 godzinach czuli się tak jak by zeszli z 12h zmiany w pracy, a nawet gorzej...
Dom to w gruncie rzeczy bezpieczne miejsce, w porównaniu z 3 piętrowym placem zabaw.
Refleksja końcowa:
- A może tak do 15 roku życia, odpuścimy sobie organizowanie urodzin?  Żona do Męża.
- Wiesz to nie głupi pomysł. Odpowiedział Mąż.
I choć obydwoje dobrze wiedzieli, że to nierealne, byli szczęśliwi, bo pomimo wszystko - kolejne szaleństwo i tak dopiero za rok.
...
Dom.
Są postępy w kuchni. Cały czas wierzę, że uda mi się ten projekt dodać do konkursu u Asi  (logo na pasku bocznym). Czy ja już o tym pisałam ta kuchnia miała być prezentem z okazji moich zeszłorocznych urodzin (listopad 2013),następnie pomyślałam, że na BN prezent będzie, następnie Nowy Rok, 8 marca, Wielkanoc minęła i czekam wciąż... ale powiem Wam w tajemnicy, będzie fajnie i już sobie koszyki w głowie maluje na czerwono, ewentualnie biało i pozbywam się tego kolorowego szaleństwa!!! Póki co jednak czekam i pociesza mnie fakt, że:
1/2 ogrodu wypielona, sadzonki w doniczkach, kolejne w kolejce czekają...
Dom - niekończący się plac zabaw dla dorosłych.
...
 
Wszystko czeka. Czeka na swoją kolej, na swój czas i miejsce.
...
 
- Mamo mogę z tobą spać? To Gabryś.
- No nie wiem zapytaj taty. Mama.
- Tato, tato! mogę spać z mamą? Gabryś.
- Hm....Mama położy się do Ciebie troszeczkę Ok?
- Mamo, mamo no idziesz? Gabryś.
- Mama się umyje i przyjdzie do Ciebie synku.
W sypialni.
- Mamo dlaczego jesteś na golasa? Gabryś.
- Nie jestem na golasa tylko w ręczniczku. Mama.
- A dlaczego tak jesteś beautiful? Gabryś.
- Synku idź do  łóżeczka mama zaraz do Ciebie przyjdzie.
- Mamo no idziesz już? Gabryś.
U dzieci.
- Pogłaskasz mnie po brzuszku? Gabryś.
Uwielbiam to i już za tym tęsknię.
 
...
 
 I na koniec coś z czym czasami nie wiem co robić.
Co wy na to ( pytam ja -mama) Obejrzymy Frozen po Polsku?
Mamo, ale ja nie będę wiedziała co oni mówią. Zosia.
Jeśli są gdzieś rodzice, albo osoby, które mogą mnie uspokoić, albo dać jakieś wskazówki odnośnie dwujęzycznych dzieci, będę wdzięczna za pomoc i wszelkie informacje.
...
Odpoczynek...  Możliwy jedynie poza Domem... Możliwy gdy nie pada deszcz... Zdecydowanie wciąż go Mało!!!!!
 
 
Pozdrawiam
Justynamdmx
 
 
 
 
 
 

6 komentarzy:

  1. poproszę o więcej takich wpisów!!!!! czytałam jak książkę!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Podpisuję się pod powyższym ;)) Bardzo fajny wpis :) i dialogi rewelacyjne :D Więcej odpoczynku Wam życzę i pogody bez deszczu więc;) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyli, że się podobało :-) odpoczynku o tak more, more!!!! dialogi z dziećmi to ja uwielbiam, tylko, że one coraz starsze, wiedzą coraz więcej, czasami po takich rozmowach z nimi ręce opadają a czasami pękam ze śmiechu... a dialogi z mężem to zupełnie inna bajka :-)

      Usuń
  3. Jeżeli chodzi o dzieci dwujęzyczne, proponuję m.in. takie blogi jak:
    http://dwujezycznosc.blogspot.fr/
    http://dziecidwujezyczne.blogspot.fr/
    Moje dzieci posługują się już trzema językami, ale powyższe blogi więcej podejmują ten temat niż ja ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje Magdaleną! dziecidwujęzyczne.blogspot.fr przeglądałam już jakiś czas temu, a na tego drugiego zajrzę oczywiście. Moje dzieci opanowały angielski już bardzo dobrze i praktycznie posługują się nim nawet w domu podczas zabawy, no co tu dużo gadać jest to dla nich język łatwiejszy, prostszy, bez tych wszystkich rz, sz, cz itp. Tylko ja bym chciała aby i polski znały, staram się jak mogę, ale to trudne, nie chcę ich zmuszać, bo to będzie miało odwrotny skutek, są zasady w domu mówimy po polsku, ale dzieci nie zawsze przestrzegają, ehh gdy jestem w domu na dobranoc jest albo polska bajeczka albo książeczka, dzieci lubią oglądać mufinki, czyli muminki, Bolka i Lolka czasami. Bajki po polsku lubią, gorzej jest z czytaniem u Zosi, c czyta jak k, a jak e, itp. a wyraz źdźbło w wykonaniu Zosi rozbawi każdego. Potrzebuję pomocy, jakiegoś nakierowania, co kiedy i żeby nie zniechęcić. Pozdrawiam.

      Usuń

Dzięki za wizytę na moim kawałku wirtualnej przestrzeni.
Za komentarz dziękuję podwójnie :-)

😘😘😘😘