Torcik samochodzik - moje pierwsze DIY



 Gabrysiowy tort
 Mój synek jest strasznym maniakiem samochodowym, bez aut nigdzie się nie rusza, śpi z nimi, nawet jak przechodzi z pokoju do kuchni to auta ciąga pod pachą. Ma chłopak pasję, ba nawet Top Gear z tatą ogląda!!!
 Wczoraj były jego 2 urodzinki. Mamuśka robiła więc torcik, miał być tradycyjny okrągły, ale tak jakoś podczas przekładania warstw kremikami wpadłam na pomysł zrobienia torcika samochodzika.


 Gabrysio był zachwycony, tylko jak zaczynałam rozkładać go na części (porcjować) wołał: Mama auto, moje auto!!!! Na szczęście gdy zaczął go pałaszować żal minął.


 Mała rzecz a cieszy:-) Gabrysio miał swoje auto a ja mega satysfakcję z tego że smakowało:-)
 Fajna zabawa zwłaszcza gdy podczas krojenia każdy mógł sobie wybrać np koło, silnik, bagażnik, szybę, a resztę zabrał wujek na części do swojego warsztatu.

Torcik samochodzik w 6 krokach:


 1. Tradycyjny okrągły tort. biszkopty przełożone  masą, kremikami, karmelem itp
 2. Odkrawamy 2 boczki które następnie przecinamy na pół. Otrzymujemy 4 prawie identyczne kawałki.
 3. Te prawie identyczne kawałki układamy tak jak na rysunku. 1,2,3 na płasko 4 stercząco:-)
 4. Patrząc na wszystko z profilu tak to powinno wyglądać.
 5. Całość pokrywamy kremem lub bitą śmietaną, montujemy koła (ciasteczka) oraz reflektory (kostki    czekolady.
 6. Dekoracja w zależności od tego co akurat macie w domku. Ja znalazłam pisaki lukrowe, którymi ozdabialiśmy świąteczne pierniczki i narysowałam tylko szybę i datę na masce. Świeczuszki na koniec i torcik  gotowy.

 Ps. /dajcie znać czy jest zrozumiale:-)/starałam się pokazać to w sposób najprostszy z możliwych/ mój mąż uważa, że czasem mam z tym problem :-)/ dlatego czekam na Wasze opinie...

 A przy okazji nasze pierniki :-)


 Polecam robienie pierników z dziećmi, fajna zabawa. Maluchy chętnie wycinały kształty w cieście a później same dekorowały podjadając lukier gdy mama nie widziała :-)

Komentarze

Popularne posty